W męskim świecie kobiet

W męskim świecie kobiet

Dumnie być kobietą

Małe dziewczynki marzą o byciu w przyszłości weterynarzem, dentystą, fryzjerką. Uwielbiają zakładać sukienki, dzięki którym wyglądają jak księżniczki. Nie lubią kiedy chłopcy ciągną je za włosy, są ciche i grzeczne. Dobrze się uczą, zajmują swoimi lalkami i sprzątają w pokojach.

Następnie wybierają ciekawe zawody, dbają o wygląd, lubią zakładać firmowe ubrania. Otoczenie wymaga od kobiet by były kobiece. By były ugrzecznione. By zajmowały kobiece stanowiska i trzymały się z daleka od męskiego świata. Bo to świat twardzieli. Świat, który nie wybacza, w którym jedno małe potknięcie, może przynieść ogromne skutki, a droga odwrotu przepadła w momecie przekroczenia startu.

Patryk Vega nie zgadza się z tym stereotypem. Nie pozwala na szufladkowanie kobiet, bo to istoty silne, które potrafią znieść wiele i wcielić się w wiele ról. W swojej książce “Niebezpieczne kobiety” rozmawia z policjantkami, ukazując ich życie prywatne i zawodowe. Słucha je i pozwala czytelnikowi poznać sposoby na oddzielenie życia zawodowego od prywatnego oraz ocenić czy jest to w ogóle możliwe.

Matki, żony, policjantki

Pracując na pełny etat w biurze, kobieta w garsonce może wrócić do swojego domu po ośmiu godzinach pracy z uśmiechem na ustach. Ma czas na opowiedzenie dzieciom bajek na dobranoc, na przytulenie męża i odpoczynek z lampką wina przy kominku i książką w ręku. Podobnie myślała jedna z bohaterek “Niebezpiecznych kobiet”, projektantka wnętrz. Z jednej strony miała pracę przy komputerze, pracę, która rozwija i wciąga. Ale wciąż czegoś brakowało. Pojawiała się myśl, czy może jednak nie powinna czegoś zmienić. Przypominała sobie opowieści wujka policjanta. Dodatkowo jej mąż również pracował w policji. Czasem w człowieku pojawia się myśl, że najwyższa pora podjąć pewne kroki do przodu. I Katarzyna zrobiła to, poszła do szkółki policyjnej. Znalazła się w dziale kryminalnym. Szybko przekonała się, że kobiety w męskim świecie mają dwa razy trudniej. Że nawet jeśli nie są tą słabszą płcią, jak potocznie się przyjęło, to tak są traktowane. Zderzają się z brutalną rzeczywistością, z wrednym światem, który podkłada kłody pod nogi.

Podobnie miały inne kobiety z książki Vegi. Nie jest łatwo oddzielić życie prywatne od zawodowego. No bo jak można uśmiechać się do dziecka i bawić z nim, kiedy na dyżurze widziało się trupa niemowlaka? Jak zaufać mężczyźnie, kiedy inni nadużywają swojej siły, kiedy w pracy znany jest mobbing i molestowanie? Jak zadowolić się lampką wina, kiedy w pracy pije się na umór?

Opowiadają jak bardzo można być twardym i jak wiele znieść. O tym, że w pewnym momencie łzy wysychają i nie można uciec od codzienności w żal. Próbują tłumaczyć, że twarda skorupa to tylko pozory. Pozory, w które po pewnym czasie, same zaczynają wierzyć, a wtedy nie ma już żadnych uczuć, tylko pustka. Bo nicość lepsza jest od bólu i codziennie odczuwanej niesprawiedliwości.

Szufladkowanie

Mężczyźni często mówią o nich, że są zimne, nieczułe i bez serca. Ale to dopiero po kilku latach w policji, kiedy z emocjami trzeba być na bakier, nie dać się im, bo w przeciwnym razie czeka obłęd. Na początku zaś, słyszą, że są zbyt delikatne, słabe i kobiece. Jakby to określenie było wulgaryzmem. Najpierw wydaje im się, że otoczenie oczekuje, żeby były gruboskórne i odporne na zło całego świata. Potem uczą się, że to pozwoli im przetrwać, pozwoli wrócić po pracy do domu i pomoże wywołać uśmiech na twarzy. Uśmiech, który wszyscy będą uznawać za szczery.

Czasem zapominają już jak to jest, kiedy pozwala się sobie na słabość, na potknięcia. Bo jedynym ratunkiem od obłędu, jedyną ucieczką od tego bólu jest ściana. Gruby mur oddzielający od uczuć. Potem zostaje już tylko pustka. A one się na nią godzą, świadomie się na nią decydują wybierając mundur.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com